About
Accounts
Friends
-
Loading…greysanathomy 10 minutes ago -
Loading…Beatrix about 3 hours ago -
Loading…gabryy about 3 hours ago -
Loading…FlorenceAndTheMachine 1 day ago -
Loading…LesFleursDuMal about 17 hours ago -
Loading…marjarii about 12 hours ago -
Loading…segritta about 11 hours ago -
Loading…aaaddicted 32 minutes ago -
Loading…dolphugly 5 minutes ago -
Loading…zurow 3 days ago - +6
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
May 23 2012
→ 9gag.com
Reposted from
funnycuztrue via
ixc999
Reposted from
labellavita via
blue-berry
Reposted from
vermillionlove via
aperture
Reposted from
loveislove via
Beatrix
May 21 2012
“ Właśnie wróciłem z miejsca, gdzie byłem duszą towarzystwa, a z ust mych płynęły nieustannie dowcipy, śmiali się wszyscy, byłem podziwiany - ale myślami byłem daleko, na krańcu świata...— Søren Kierkegaard
Wyszedłem i chciałem się zastrzelić ”
Reposted from
Maryiczary via
przytulanki
Reposted from
n3ptun3av3nu3 via
gabryy
Reposted from
Pornobalken via
dolphugly
Reposted from
kraken via
sputnikstreetart
May 20 2012
Reposted from
morningelegance via
aaaddicted
Reposted from
czasnazupe via
zurow
May 18 2012
Moje ciało, cierpliwe wpierw, teraz już cierpi
Z powodu wspaniałości swej, rozrzutnie zbędnej,
Kiedy Ty sobie, oczy przymrużając, każesz
Nie patrzeć, lecz oglądasz jakby ciało zmarłej.
I już przykrą rzeczowość swoich piersi czuję-
Wiem: bez Twego zachwytu ciało jak bukiet,
Z którego wyparował zapach spadły płatki.
Już, nagle zawstydzona, krew we mnie się garbi.
Lecz ufając, że Ty mnie umyślnie nie krzywdzisz,
Powściągam się, by gestu żadnego nie czynić:
Nie rozumiem, gdy mówisz coś na temat próchna.
Pozwalam ciału świecić dalej jak żarówka
Nieprzymrużonym blaskiem, ale już się waham,
Czy nie byłoby lepiej nagle się rozpłakać.
Z powodu wspaniałości swej, rozrzutnie zbędnej,
Kiedy Ty sobie, oczy przymrużając, każesz
Nie patrzeć, lecz oglądasz jakby ciało zmarłej.
I już przykrą rzeczowość swoich piersi czuję-
Wiem: bez Twego zachwytu ciało jak bukiet,
Z którego wyparował zapach spadły płatki.
Już, nagle zawstydzona, krew we mnie się garbi.
Lecz ufając, że Ty mnie umyślnie nie krzywdzisz,
Powściągam się, by gestu żadnego nie czynić:
Nie rozumiem, gdy mówisz coś na temat próchna.
Pozwalam ciału świecić dalej jak żarówka
Nieprzymrużonym blaskiem, ale już się waham,
Czy nie byłoby lepiej nagle się rozpłakać.
/Wojaczek/
Reposted from
RadicalAdultsLickGodheadStyle via
poezja
Reposted from
deusexmachina via
LesFleursDuMal
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

